Viktoria kradzież dziecka do kradzieży pieniędzy

Starachowice 03.06.2015

mgr inż. mech. Jerzy Kaźmierczyk
Bożena Bochyńska-Kaźmierczyk z domu Bochyńska
zamieszkanie:Zesk3.jpg3.jpg1-2
ul. Nad Kamienną 25
27-200 Starachowice
Polska

Jego Ekscelencja Papież Franciszek
Misja w Marly
Klasztor na Jasnej Górze
Sąd Okręgowy w Toruniu.

W sprawie męża sygnatura akt IIK 164/11

Wpisano Wiktorię Kornaszewską jako moją córkę do kradzieży carskich depozytów.

Pismo kolejne jest następstwem złożonych sytuacji zaistniałych od lat. Zaznaczę, że nikt nie ma prawa do dziedzictwa rodowego oprócz mnie i męża również to dotyczy dzieci i wnuków, a tym bardzie Rządu i innych podmiotów gospodarczych , które korzystają bezprawnie z programów na naszych danych osobowych, jednocześnie pozbawiając nas jedyne prawowite osoby z możliwości korzystni z danego nam prawa, co jest przestępstwem Rządu Rzeczypospolitej Polskiej, przy współpracy z innymi krajami. Dziedzictwo nie jest spadkiem a jedynie zostało wskazane przez mojego tatę i mamę, co jest błogosławieństwem Bożym, i nie upoważnia oprócz nas, nikogo innego do korzystania z niego bez naszej zgody, która nie została dana a wszelkie Pełnomocnictwa i uzgodnienia wcześniejsze zostały wycofane.

W przeszłości doszło do kradzieży dwojga moich dzieci Anny Pióreckiej i Michała Pióreckiego, w latach 80- tych, których wykorzystano do działów spadku po moich żyjących rodzicach i po mnie.

DNA mojej córki Anny Marii Pióreckiej ukrytej w zakonie wykorzystano dla Marii Gudewicz z Białegostoku, aby ją podstawiono jako spadkobiercę po Wacławie Bocheńskim w USA, doprowadzając do śmierci Marina Bochyńskiego syna Wacława Bocheńskiego z USA. Doprowadziło to, do wyprowadzenia mienia mojej carskiej rodziny przez rodzinę funkcyjną Bohdana Bochyńskiego wpisanego w parafii Wilków na Lubelszczyźnie za brata mojego dziadka Brunona Mariana Bochyńskiego, który używał nazwiska Roman Bocheński i był żonaty z księżną Marią Lubomirską, ślub na Jasnej Górze w 1930 roku.

Jak wcześniej wspomniałam doszło do sprzysiężenia Kościoła Katolickiego z Kościołem Prawosławnym w Moskwie, oraz ówczesnym przywódcą ZSRR Michaiłem Gorbaczowem, który obecnie mieszka w USA i wprowadzono całą Rosję i świat w błąd ukrywając śmierć cara Mikołaja II Romanowa w Starachowicach w 1924 roku.

W efekcie tego porozumienia Kościół Prawosławny, nie przyznał się do carskiej rodziny a po spotkaniu Michaiła Gorbaczowa z papieżem Janem Pawłem II w 1997 roku przeniesiono ciało pradziadka cara Mikołaj II Romanowa z Wąchocka na Jasną Górę i do Moskwy, gdzie pochowano go z honorami państwowymi uwiarygadniając bolszewicką mistyfikację z Jekaterynburga z okresu Rewolucji Październikowej z 1917 roku.

Aby ukryć matactwa wykorzystano DNA dwojga moich skradzionych po urodzeniu dzieci Anny Pióreckiej i Michała Pióreckiego, i za życia mojego taty Józefa Ludwika Bochyńskiego zrobiono po nim dział spadku, a potem po mnie Bożenie Bochyńskiej-Kaźmierczyk i moim drugim mężu Jerzym Kaźmierczyk. Wykorzystano DNA mojej skradzionej córki Anny Pióreckiej, dla Marii Gudewicz z Białegostoku w Banku Rezerw Federalnych w USA, skąd wyprowadzono pieniądze i obrazy z depozytów mojego dziadka, czyli rodziny carskiej.

Aby ukryć działania w przeszłości i kradzież moich dzieci Prokuratura w Opocznie zaskarżyła właściciela carskich depozytów w sprawie Prokuratury w Opocznie sygnatura akt Ko 155/12 z naszego doniesienia „w sprawie nieprawidłowości w obrocie depozytami carskimi”, potajemnie oskarżając nas samych Jerzego Kaźmierczyk i mnie Bożenę Bochyńską Kaźmierczyk, tworząc windykację, aby ukryć kradzież dzieł sztuki i podstawienie rodziny Gudewicz w Banku FED w USA. Pominięto fakt, że zarówno ja jak i mąż nigdy nie mieliśmy dostępu do depozytów naszej rodziny, a gdy sprawa została ujawniona zrobiono po nas dział spadku przekształcając pracowników naszych firm w spadkobierców.

Aby ukryć kradzież moich dzieci w latach 80- tych i udział Watykanu doszło do współpracy Irlandii i Polski, które doprowadziły do rozwodu i kradzieży dziecka Wiktorii Kornaszewskiej przez jej matkę Agnieszkę Kornaszewską. Celem było wykorzystanie dziecka do kradzieży depozytów carskich mojej rodziny przez opiekunów prawnych, co dowodzi, że dokonano działu spadku po mnie i mężu i podstawiono Wiktorie Kornaszewską jako córkę mojego męża Jerzego Kaźmierczyk, fabrykując akta, aby wykorzystać ojca Agnieszki Kornaszewskiej, który jest komornikiem, do pobierania depozytów carskich przez windykację alimentów w dodatku przez mistyfikację , czyli przez windykację Jerzego Kaźmierczyk z depozytów carskich.

Następnym krokiem była podmiana danych mojego męża Jerzego Kaźmierczyk na Dariusza Gudewicza , pod którego również podstawiono moją wnuczkę jako ojca Wiktorii Kornaszewskiej aby ukryć wykorzystanie DNA mojej skradzionej córki Anny Pióreckiej, która jest w zakonie a jej DNA było wykorzystane w Banku Rezerw Federalnych w USA.

Z tego powodu sfałszowano w USC w Białymstoku dokument, że nazywałam się podczas pierwszego związku Kornaszewska, co było nieprawdą. Następnie podstawiono Dariusza Gudewicza pod dane Dariusza Pióreckiego, który zmienił nazwisko na Kornaszewski.

Zostały przekazane sprawy do uporządkowania, przez upoważnionego do tego mojego męża Jerzego Kaźmierczyk, do Sądu w Starachowicach, oraz w tej samej spawie, prowadzenia działu spadku, mojego z moją siostrą Beatą Marią Idziak, gdzie Sąd nadał sygnaturę akt INs 810/12. Wniosek mój został zwrócony przez Sąd, a przekazany dalej został do Opoczna, w taki sam sposób jak sprawa o przewrócenie stanu posiadania mojej carskiej rodziny przesłał Sąd Okręgowy z Kielc do Starachowic a wcześniej w tej samej sprawie przekazał ją Sąd ze Starachowic do Kielc, co jest dowodem matactwa. W tym wypadku doszło do naruszenia dobra naszej rodziny i przekazania spraw do uporządkowania mojej rodziny ze Starachowic bezprawnie do Opoczna, co jest przestępstwem. Posłużyło to do podmiany mojej rodziny ze Starachowic na Opoczno, jak wcześniej ze Starachowic do Kielc i wykorzystano moje i siostry, nieruchomości po rodzicach w Starachowicach, bezprawnie połączono z Miedzną Drewnianą, oraz Pałacem w Białaczowie, gdzie wstawiono fałszywych spadkobierców. Dokonano tego przez przejście na trzech nieruchomościach w Starachowicach, gdzie Urząd Miasta Starachowice, bezprawie wpisał podatki na mojego dziadka Franciszka Jana Mazurka, aby dorabiać długi, fałszować i fabrykować dokumenty w celu przejścia na dawne mienie hrabiów Tarnowskich, które jest związane z rodziną Małachowskich. Z tego powodu wpisano dane mojego dziadka ze Starachowic, już przekształcone na Białaczów i podmieniono ponownie w Szwajcarii, w celu zastawienie i zasłużenia Pałacu, na tak sfałszowane dokumenty. Wykorzystano do tego mojego teścia Jana Kaźmierczyk, aby jego dane przerobić na fikcyjne, pod programy Bankowe, podstawiając jego pod mojego dziadka, mojej mamy tatę, który był w rzeczywistości hrabią Janem Tarnowskim a jego żona Aniela Regina Mazurek z domu Maksalon, to prawdziwa księżna Regina Glińska. Dlatego babcię podmieniono na linię mojego taty Józefa Ludwika Bochyńskiego syna carewicza Aleksego Romanow i do tego były potrzebne moje wnuki w celu wyprowadzenia mienia na fikcyjne rodziny podające się za ich rodziców i dziadków. W rzeczywistość są to służby a moje dzieci i wnuki są niewolnikami systemu, którzy napędzają koniunkturę jedynie przez kradzież pieniędzy nie patrząc na dobro duchowe naszej rodziny, która jest nadrzędnym dobrem rodowym, a czego nas próbowano pozbawić i nasze rodziny.

W sprawie o uporządkowanie wymienione zostały również sygnatury sprawy o przyjęcie spadku po moim tacie w sprawie sygnatura akt INs 67/08 i spis z inwentarza pod tą samą sygnaturą, oraz INs 426/10 z 28. czerwiec 2010 SR Starachowice oraz spis z inwentarza do tej sprawy do matactw, pod inną sygnaturą sygnaturą akt INs 395/10 z 28. czerwca 2010, dotyczącej spisu z inwentarza z 21 maja 2010 roku roku. Sprawa miała być tajnie prowadzona, przez osobę podstawioną pod mojego męża, co jest dziś widoczne i udowodnione.

W celu ukrycia matactw planowane jest zawarcie związku małżeńskiego kolejny raz przez Dariusza Gudewicz, który już czterokrotnie zmieniał żonę. Obecnie miało dojść do małżeństwa z Agnieszką Kornaszewską z domu Krześniak, aby udawać, że Agnieszka jest z domu Kornaszewska i ukryć, że była żoną mojego syna Adama Kornaszewskiego, który wcześniej nazywał się Piórecki, a który był pierwszym jej mężem. Wiktoria jest dzieckiem mojego syna, a podstawionego ją pod Adama Kaźmierczyk na Ostrowiec Świętokrzyski, aby obciążyć mojego męża Jerzego Kaźmierczyk windykacją alimentów. W taki sposób dorobiono żonę z Torunia dla mojego męża Jerzego Kaźmierczyk pod którego podstawiono Dariusza Gudewicza a dalej podstawiono moją wnuczkę skradzioną z Irlandii przy udziale Państwa Polskiego, z tego powodu mój sny nie ma dostępu do swojego dziecka. Moją wnuczkę podstawiono jako córkę Gudewicza i Agnieszki Kornaszewskiej, w celu uwiarygodnienia oszustwa dorobionego w systemie Bankowym, przez UB i przypisania się do Oświadczenia Woli od mojego taty dla mnie i mojego męża Jerzego Kaźmierczyk, pozorując małżeństwo Agnieszki Koraszewskiej z Jerzym Kaźmierczyk, ukryte przez użycie pomyłek pisarskich.

W ten sposób w Opocznie doprowadzono poza naszą kontrolą do podmiany rodziny i doprowadzono do zaskarżenia mojego męża Jerzego Kaźmierczyk, przez moją siostrę Beatę Marię Idziak, posługując się wytworzoną fałszywą tożsamością na podstawie moich danych osobowych przez błąd jako Bożena Bochyńska-Kaźmierczak w sprawie o zniesienie współwłasności Sądu Rejonowego w Starachowicach prowadzonego za życia mojej mamy, a po jej śmierci podstawiono błędne dane przysyłając pismo o zawieszeniu sprawy sygnatura akt INs 956/09, z powództwa Waldemara Maksalona o zniesienie współwłasności na ulicy Nad Kamienną 25, w Starachowicach, gdzie wykorzystał trik i wpisał dział spadku jego rodziny podmieniając za moją. W tej sprawie w powiadomieniu, wytworzono tożsamość Bożena Bochyńska-Kaźmierczak, co ma odniesienie do sprawy o takiej samej pomyłce wytworzonej w Prokuraturze w Toruniu sygnatura akt Ko 883/12, gdzie podmieniono, moje i męża dane na Bożena Bochyńska-Kaźmierczak i Jerzy Kaźmierczak, oraz tam podstawiono Dariusza Gudewicza za Jerzego Kaźmierczak. Dowodem tego jest skierowanie na badania psychiatryczne, gdzie dorobiono dla mojego męża żonę w Toruniu, co dowodzi podmiany Jerzego Kaźmierczyk na Dariusza Gudewicza, aby ukryć działania hierarchów kościelnych z Watykanu przez Rzad Polski i Irlandii, kryjących kradzieże w Banku Rezerw Federalnych od 1978 roku oraz Szwajcarii. Działania te ukryte i uwierzytelnione są obecnie przy pomocy DNA skradzionej mojej wnuczki Wiktorii Kornaszewskiej a dopisanej do alimentów mojego obecnego męża Jerzego Kaźmierczyk, wpisując oszustwo, jako dziecko Jerzego Kaźmierczyk. Celem jest pobranie z depozytów pieniędzy i podstawienie dziecka jako córki Dariusza Gudewicza i Leny z Torunia, aby przypisać ją do ziemi zagarniętej w PRL i ukryć przez podstawienie Agnieszki Kornaszewskiej pozorującej , że posiada DNA carskiej rodziny. W prasie można zauważy Galerię Pieróg, Gudewicz w USA, co przez błąd pisarski ma odniesienie do adwokat Ewy Piróg Wolskiej za którą próbowano ukryć kradzione dzieła sztuki. Sam Dariusz Gudewicz chwalił się ogromnymi włościami żony Leny w Toruniu, co dowodzi wyprowadzania carskiego mienia w Toruniu i krycia tego przez oskarżenie mojego męża Jerzego Kaźmierczyk w celu wytworzenia windykacji dla Skarbu Państwa.

Aby to ukryć Urząd Miasta Starachowice doprowadził do wytworzenia fałszywych linii genealogicznych i ukrycia tego za opiniami psychiatrycznymi dla męża, podważając pochodzenie arystokratyczne moich rodziców, co jest dowodem przestępstwa, i dlatego sfałszowano spadkobierców i dorobiono już naszą śmierć dokonując działu spadku po moim mężu Jerzym Kaźmierczyk. W tym celu wpisano moją siostrę Beatę Marię Idzika z domu Bochyńską i dwie siostry mojego męża, Wiolettę Wiatrowską z domu Kaźmierczyk oraz Matrę Cybulską z domu Kaźmierczyk, ukrywając istnienie dzieci z pierwszego małżeństwa, mojego męża, gdyż zostały podmienione. Taki stan wpisano na apartament w WARSZAWIE, który został zakupiony z kredytu w ERURO Banku, który tak był utworzony, aby spłacał się przez lokatę umieszczoną w Programach Bankowych. Dokumenty zostały przejęte z mieszkania na ulicy Księżycowej 9 w Józefosławie koło Piaseczna, i utworzono z nich depozyt.

Upozorowano również moją śmierć i podmieniono moją osobę pod dane mojej nieżyjącej mamy jako żyjącej. Pod tak spreparowane moje dane podstawiono moją córkę Martę Bochyńską w Irlandii, której chłopak Luk udaje opiekuna. Przez matactwa ZUS wypłacana jest emerytura mojej mamy dla osób pozorujących opiekę osób i zwielokrotniona jest ona przez ilość osób pozorujących opiekę. Mojego męża Jerzego Kaźmierczyk uśmiercono w systemie i podstawiono pod dane mojego taty Józefa Ludwika Bochyńskiego, którego emerytura wypłacana jest dla osób pozorujących opiekę nad moim mężem Jerzym Kaźmierczyk przez uczestnictwo ING Bank Śląski i ZUS , podstawiając pod moich rodziców martwe dusze.

Kolejnym elementem było podstawienie Marty Bochyńskiej i Marty Cybulskiej udających jedną osobę Martę Bocheńską, podstawioną pod żonę dr nauk tech. Bohdana Żakiewicza, co ukryto za mecenas Martą Sztachelską. Dr nauk tech. Bohdan Żakiewicz udaje Bohdana Bochyńskiego, aby ukryć nieprawidłowości w USA w Banku Rezerw Federalnych, pozorując dziadka Dariusza Gudewicza czyli Bohdana Bochyńskiego. Dariusz Gudewicz pozoruje ojca mojej wnuczki Wiktorii Kornaszewskiej, która została użyta do ukrycia kradzieży moich dzieci po urodzeniu w przeszłości podstawionych pod Białystok, oraz ich użycia do działu spadku na rodzinie carskiej.

Wykorzystano do tego moje i mojego męża Jerzego Kaźmierczyk Pełnomocnictwo dla dr nauk tech. Bohdana Żakiewicza i Piotra Waydla , które włączono do sprawy INs 956/09 o zniesienie współwłasności nieruchomości na ul. Nad Kamienną 25 w Starachowicach zamienionej na dział spadku po carskiej rodzinie, gdzie Prokuratura z Urzędu , poszukiwała spadkobierców mojej rodziny carskiej, wstawiając agentów Skarbu Państwa, wojska i kościoła wykorzystując DNA z moich skradzionych dzieci i wnuków, ukryte przez DNA Wiktorii Konaszewskiej , której w tym celu planowano zmienić nazwisko, aby nikt jej nie szukał.

Wykorzystano moją wnuczkę Wiktorię Konaszewską, której obecnie próbuje się zmienić nazwisko w celu uniemożliwienia jej odnalezienia. Celem jest ukrycie kradzieży mojej wnuczki, za co jest odpowiedzialny Rząd Polski oraz Sąd w Toruniu, który dorabia fałszywe tożsamości dla Gudewiczów z Białystoku i struktur rządowych. Są oni odpowiedzialni za skradzione w przeszłości moje dzieci po urodzeniu, gdyż uczestniczą nadal w celowym działaniu przeciwko mojej rodzinie. Skradzione dzieci zostały wykorzystywane w Kościele do dorobienia linii genealogicznych, co próbuje się obecnie ukryć przez wykorzystanie mojej wnuczki Wiktorii Kornaszewskiej. Dowodzi to, że jest to zmowa Państwa Polskiego z innymi Państwami w tym z Irlandią, gdyż jest niemożliwe, aby Wiktoria przebywała w Polsce a Rząd Irlandii wypłacał jej matce pieniądze, która nie mieszka w Irlandii, i Polska nie ma prawa decydować o prawie do dziecka bo nie jest strona w sprawie. Wnuczka jest wykorzystywana jako niewolnica do kradzieży depozytów co dowodzi, że dorobiono dla mnie moją wnuczkę za córkę i zrobiono działy spadku po mnie i moim mężu Jerzym Kaźmierczyk. Podstawiono pod dane mojego męża Jerzego Kaźmierczyk, osobę Dariusza Gudewicza, którego żona Lena pochodzi z Torunia. Celem takiego działania było ukrycie kradzieży depozytów z Banku FED w USA, przez wykorzystanie DNA mojej skradzionej córki Anny Marii Pióreckiej dla Marii Gudewicz z Białegostoku, gdzie mieszkałam przez pewien czas. Nasze rodziny są zmuszane do niewolnictwa z powodu uniemożliwienia im pracy i zarobkowania, przez blokowanie dostępu dla nas, do naszych rodowych funduszy, jednocześnie operując na naszych danych i kontach, aby oskarżyć nas za innych działanie w przyszłości. Nadto zrobiono działy spadku pozbawiając nas całkowicie mienia. Nasze rodziny muszą wykonywać zlecone zadania przez służby, aby przeżyć. Ludzie którzy wykorzystują nasze rodziny i nas skarżą, nie zasługują na mino nazwania ich ludźmi, dotyczy to również duchowych, którzy robią to dla zysku.

Zwróciłam się o przyznanie opieki nad wnuczką Wiktorią Kornaszewską, w Polskim Sądzie w Starachowicach, co wycofałam e-mailem, a co spowodowało ujawnienie nieprawidłowości, gdyż po tym fakcie zadzwoniła Agnieszka Kornaszewska była żona mojego syna Adana Kornaszewskiego, aby doprowadzić do pozbawienia go praw do jego córki. Takie działanie stało się dowodem, że wnuczka już jest wykorzystana jako dziecko korporacyjne. Jednocześnie Agnieszka Kornaszewska skierowała obecnie pismo do mojego syna Adama Kornaszewskiego, aby zrzekł się praw do dziecka, na co syn nie mógł odpowiedzieć, gdyż Państwo Polskie dokonało podmiany naszej rodziny, a brak interwencji Państwa Polskiego, w naszych spawach jest powodem, braku możliwości odwołania się od kradzieży mojej wnuczki. Stała się ona „przedmiotem” wykorzystywanym do kradzieży pieniędzy dla „elit” post komunistycznych i faszystowskich. Dowodzi to, że Rząd Polski zamierzał pozbawić prawa mojego syna do jego córki a mojej wnuczki bezprawnie, aby wykorzystać ją do kradzieży depozytów carskich. Ukryto podstęp, który został zastosowany, aby doprowadzić w rzeczywistości do podstawienia Agnieszki Kornaszewskiej, za żonę Jerzego Kaźmierczyk, podmieniając jego dane, na pisane przez „a” na Jerzego Kaźmierczak, i podstawiając pod te dane Dariusza Gudewicz, z Białegostoku mieszkającego w USA, aby kryć matactwa z przeszłości i kradzież moich dwojga dzieci po urodzeniu, podstawionych pod Białystok. Dokonano podstawienia Wiktorii Kornaszewskiej jako córki mojej i Jerzego Kaźmierczyk, pod Oświadczenie Woli mojego taty Józefa Ludwika Bochyńskiego, w celu poboru pieniędzy z depozytów. Zamierzano to ukryć przez opinię psychiatryczną o nastawieniu urojeniowym w stosunku do sądów, aby ukryć nieprawidłowości i kradzież dzieci oraz wnuków, co upozorowano przez sąsiadów na ulicy Bohaterów Westerplatte 1 w Starachowicach, aby dorobić opiekę nad moją wnuczką Wiktorią Kornaszewską przez sąsiadów, którzy otrzymują pieniądze na wnuki, aby pozorować opisane sytuacje i osoby. W tym celu teściowie są podmieniani za Bocheńskich, aby upozorować sytuacje w celu ukrycia skradzionych moich dzieci i wnuków, aby teściów obciążyć za działania Rządu i Kościoła, z czasów PRL, gdy wymordowano arystokrację, szlachtę oraz elity intelektualne Narodu Polskiego. Nadal jest prowadzone działanie, które stanowi zagrożenie życia naszej rodziny, a jest spowodowane przez brak odwagi powiedzenia prawdy, przez przywódców Kościoła i Państwa, którzy uzurpowali sobie prawo odbierania życia innym, pod pozorem sprawiedliwości.

W związku z biernością i brakiem interwencji w tak skandalicznych sprawach kościoła śmiem twierdzić, że zjawisko nawracania ludzi w kościele mogło być pozorne przez osoby, które wdarły się do struktur kościołów. Podanie się osób ze służb jako nawróconych można przyrównać do nawrócenia przed laty na dary materialne, gdy do kościołów przychodziły paczki. Świadectwa ludzi zostały wykorzystane do celów wywiadowczych. Wykorzystano szczerość ludzi aby urealniać słowa w celu uwiarygodnienia świadectw. Przykładem jest fałszywa Bożena Bochyńska, , która podszyła się pod moje dane osobowe, za którą wstawiła się osoba z Kościoła Zielonoświątkowego. Jest to dowodem braku krytycyzmu i zdrowego myślenia. Oznacza to, że dorabiane są linie genealogiczne i uwierzytelniane przez podstawianie ich do kościołów w celu kradzieży pieniędzy. Osoby rzekomo nawrócone spowodowały podważenie autorytetu kościołów a nawet mogły spowodować różne zachorowania ludzi na przykład zawały serca, po czym dorabiano by choroby psychiczne kryjąc się za autorytetem kościołów osoby udające spadkobierców mojej carskiej rodziny. Z tego powodu nikt do tej pory nie zareagował i nie zainteresował się tak hańbiącym procederem podmiany mojej rodziny. Taki stan rzeczy jest spowodowany działalnością umieszczonych służb w kościele, które uczestniczą w zniszczeniu mojej carskiej rodziny i autorytetu kościoła.

Księga Syracha 50, 19

Lud prosił Pana Najwyższego w modlitwie przed Miłosiernym, aż się skończyły wspaniałe obrzędy Pana i doprowadzono do końca Jego świętą służbę. Wtedy On schodząc, wyciągnął swe ręce nad całym zgromadzeniem synów Izraela, aby dać swymi wargami błogosławieństwo Pana, i by się radować Jego imieniem. Po raz drugi lud padał na twarz, by przyjąć błogosławieństwo od Najwyższego”.

Z poważaniem:
Bożena Bochyńska-Kaźmierczyk
mgr inż mech. Jerzy Kaźmierczyk

Advertisements

About thetimesofpoland

Historia rodziny carskiej w Polsce od 1918 roku do 2015 roku. Judy Lew główny herb rodu
This entry was posted in Uncategorized and tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s