Moi rodzice i miasto Starachowice

Starachowice 29.07.2016

Bożena Bochyńska-Kaźmierczyk z domu Bochyńska
mgr inż. mech. Jerzy Kaźmierczyk

Zamieszkanie:
ul. Nad Kamienną 25
Zameldowanie:
ul. Bohaterów Westerplatte 1/1
27-200 Starachowice

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Andrzej Duda

Moi rodzice i miasto

Miasto Starachowice w którym się urodziłam z siostrą i wychowałam stało się obecnie dla mnie obce i wrogie. Przyjaciół poznaje się w biedzie toteż problemy przesiały ich jak przez sito. Mogę stwierdzić , że po śmierci moich cudownych rodziców Józefa i Filomeny Bochyńskich miasto wykazało wrogie ustosunkowanie do ich szlachetnego życia, które było wzorem godności wierności Polsce oraz bezgranicznego oddania dla rodziny. Doszło nawet do rabowania ich dokumentów i pisanych tekstów, całego dorobku intelektualnego próbując przejąć , aby zamienić ich na ich oprawców.

Odniosę się również do moich wspaniałych dziadków, których znałam, rodziców mojej mamy Filomeny Jadwigi Bochyńskiej z domu Mazurek czyli Anieli Reginy i Franciszka Jana Mazurów, których 50-ta rocznica ślubu była opisana w Tygodniku Starachowickim wpisując dziadka imię jako Jan Mazurek co jest odniesieniem do prawdziwych danych osobowych jako hrabiego Jana Tarnowskiego, który własnymi narzędziami robił pierwsze formy do odlewów silnika STAR 20 w drzewie i był reprezentantem Polski w pięcioosobowej delegacji do Turynu do fabryki FIAT. Dziadek był modelarze z zawodu i mistrzem przez 50 lat na modelarni ukrywając, że jest inżynierem. Był również w kuratorem sądowym co obecnie stało się powodem podmiany osób. Moi rodzice Józef Ludwik i Filomena Jadwiga Bochyńscy byli kimś wyjątkowym i nie dlatego, że byli z pochodzenia arystokratami żyjącymi skromnie i nieuwzględnionymi w zwrocie mienia, ale dlatego że byli ludźmi , którzy umieli znaleźć się w każdym miejscu mając swoje zdanie. Tata był inżynierem mechanikiem po Politechnice Gdańskiej, a jego projekty racjonalizatorskie obecnie zostały zawłaszczone przez byłych pracowników PZPR jak Maksalon ze Starachowic oraz Kołodziejczyk, aby pozorować, że podpisy pod projektami z ramienia politycznego miały coś wspólnego z umiejętnością i wiedzą.

Zaszczytem jest dla mnie napisać wspomnienie o moich najbliższych , którzy byli uosobieniem godności w sercu patriotów i wierze, której nie mają nawet kapłani, którą mi wpoili. Wiara jest ratunkiem pośród mórz i uzmysłowieniem wielkości Boga i tylko jego udziału w zbawczym dziele człowieka do czego człowiek nic nie doda, gdyż jest to z łaski. Rodzice umieli zachować swoje zdanie wśród rożnych ludzi nawet w najcięższym okresie komunizmu, gdyż to ich dane wykorzystali komuniści z racji arystokratycznego pochodzenia do manipulacji potrzebnej do kradzieży mienia co zapisał trafnie Jerzy Waldorff w książce „Jan Kiepura” . Pana Jan Kiepura był promowany ze względu na swój ogromny talent , aby podstawić jego rodziców i ich samych pod moją rodzinę hrabiów Tarnowskich oraz książąt Glińskich.

Moi rodzice mienili jedynie dwie córki czyli mnie Bożenę Elżbietę Bochyńską-Kaźmierczyk oraz Beatę Marię Idziak oraz dziewięcioro wnucząt plus dwoje oficjalnie uznanych za zmarłe, a które przeżyły i znajdują się w Kościele katolickim.

Pokora moich rodziców względem Boga oraz szacunek do ludzi jakim było nacechowane ich życie spowodował, że moje usposobienie do ludzi było nacechowane otwartością co pomagało w przeszłości w kontaktach z ludźmi potrzebnych do założenia firmy jaką jest spółka SOF-ART Sp. z o.o. , którą przejęłam w 2002 roku od byłego męża Dariusza Pióreckiego z którym złożyłam pozew rozwodowy w 2003 roku zakończony rozwodem w 2004 roku. Spowodowało to nałożenie się problemów, które były opisane w części w Tygodniku Starachowickim i Gazecie Starachowickiej. Spółkę SOF-ART Sp. z o.o. sprzedałam 26.03.2003 roku dla Jerzego Kaźmierczyk jeszcze pod nazwiskiem z pierwszego małżeństwa Bożena Elżbieta Piórecka co spowodowało zamianę mnie kobiety na mężczyznę byłego męża Dariusza Pióreckiego, aby ukryć sprzedaż spółki SOF-ART Sp. z o.o, gdyż ukryto fakt reaktywacji Rudy Malenieckiej i Zakładów Starachowickich na którym terenie mieścił się SOF-ART Sp. z o.o, która zakupiłam teren i spłaciła zobowiązania względem UNISTAR Sp. z o.o. należący do FSC STAR SA.

Wychowana w duchu uczciwości rozpoczęłam działania w celu uregulowania wszelkich zobowiązań spółki rozpoczynając współpracę z nowym właścicielem spółki SOF-ART Sp. z o.o. jakim stał się w 97% Jerzy Kaźmierczyk oraz 3% jego siostra. W 2008 roku zawarliśmy z Jerzym Kaźmierczyk związek małżeński co stało się powodem podmiany jego tożsamości na byłego męża Dariusza Pióreckiego, którego zamieniono na Bochyński do ukrycia reaktywacji Zakładów Starachowickich. Dariusz Piórecki zmienia nazwisko na Kornaszewski i wyjechał z sekretarką Urzędu Skarbowego na wybrzeże, gdzie bierze z nią ślub i wyjeżdża do Irlandii. Z tego powodu następuje podmiana wszystkich spraw na wybrzeże, aby ukryć reaktywację Zakładów Starachowickich i kradzież pieniędzy o które ja zwróciłam się do banku nie przeczuwając nic złego. Pojechałam z Jerzym Kaźmierczyk do Szwajcarii przed naszym ślubem, ale po rozwodzie z Dariuszem Pióreckim jeszcze pod nazwiskiem Bożena Piórecka, gdzie uzyskałam prawo pobytu oraz zajęłam stanowisko w zarządzie firmy APE-CH GmbH w Zug. Poprzez niewłaściwe ulokowanie zaufania dla pełnomocnika Bohdana Żakiewicz doszło do zamiany pełnomocników na właścicieli w tym pan Kazimierza Bania, podał się jako Kugel w Szwajcarii oraz Gustawa Alfreda Schmidt podstawiono jako księcia Alfreda Radziwiłł ukrytego jako Wincenty Rawicz Jasiewicz, który ukrywał się u mojego dziadka Franciszka Jana Mazurka jako rodzina, gdyż tak była ukryta część rodziny. Pojechałam do banku UBS AG i Credit Suisse , gdzie obecnie znajdują się depozyty mojego dziadka Brunona Bochyńskiego, nie zdając sobie sprawy, że operował na depozytach rząd polski wysyłając pana Vogel jako bankiera kont lewicy obecnie przejętych przez PiS z racji wygranych wyborów. W banku poinformowano mnie, że znajdują się same służby wojskowe. Było to powodem przekazania pełnomocnictwa dla Kazimierza Bani, który wiedział, że przy depozytach znajdują się służby SS , a pan Marek Kleina poinformował, że jest na nich krew. Oznacza to, że depozyty były użyte do finansowania II Wojny Światowej co spowodowało kradzież mojej wnuczki Wiktorii Kornaszewskiej wykorzystując jej matkę nazwisko z domu Krześniak czyli prześladowcy mojego dziadka oraz obecnie z drugiego małżeństwa Janiszewska prześladowcy drugiego ,mojego dziadka już jako księdza Ojca Józef Maria Innocenty Bocheński zamieniając obecnie na Franciszek czyli ostatnie imię na świadectwie dziadka wpisując jako syn muzułmanina co wprowadzić miało jedną religię, gdyż dziadek był synem cara Mikołaja II Romanow ukrytym w rodzinie , która przeszła na Islam w Szczekarkowie jako Wacław Bocheński pod którego podstawiono profesora Wacława Brzezińskiego w Warszawie ukrywając mojego tatę jako syna Romana, aby przejść na tajemnicę wojskową o czym zaraz napiszę. Należy dodać, że pradziadek car Mikołaj II zakupił Angolę jako kolonię Holandii dla Ligii Morskiej i Kolonialnej , gdzie wyjeżdżały osoby z FSC STAR SA. Reaktywacja Rudy Malenieckiej o Zakładów Starachowickich potajemnie spowodowała ukrycie mojej sprzedaży SOF-ART Sp. z o.o. dla Jerzego Kaźmierczyk, za którego podstawiono Dariusza Dąbrowskiego, aby ukryć kradzież miliardów dolarów przez podstawienie Dąbrowskich z Krakowa do Tarnowa jako Romana Sanguszko.

W Szwajcarii mieli nas odwiedzić moi rodzice na święta co się nie stało a jedynie przyjechało dwoje moich dzieci Marta i Jakub. Po przekazaniu Oświadczenia Woli od mojego taty w 2006 roku o przekazaniu dziedzictwa rodowego w linii Rurykowiczów przyjechali ludzie z Bostonu. Tata umiera w 2007 roku dając mi do zrozumienia, że chcą go zlikwidować , a mama w 2010 roku i została pochowana w garsonce zakupionej na wyjazd do Szwajcarii. Pieniądze po które pojechałam na spłatę zobowiązań SOF-ART Sp. z o.o. oraz innych zobowiązań stały się przyczyną powrotu gehenny mojej rodziny co było niezauważalne z powodu demokracji , która nie pozwala dostrzec problemu jednostki w otaczającym świecie w przypadku, gdy się na niej żeruje. Niezależnie od tych pieniędzy mąż posiadał akredytywy, które zostały uruchomione przez pełnomocników, którzy podali się za właścicieli na firmach męża udając spadkobierców po moich rodzicach. Problemem jest dorobienie genealogii dla byłych służb jak pan Kazimierz Nowak i prokurator Kowalski, którzy w minionym czasie skazywali ludzi i próbowali zawłaszczyć dom moich rodziców dla nich co widać w sprawach prowadzonych przez lata pod różnymi tożsamościami. Sprawy niezwiązane z moją rodziną są pretekstem do tworzenia genealogii przez przyłącze wodne na Bohaterów Westerplatte 1 pozorując , że cały dom był mój co jest nieprawdą, ale stało się powodem do wpisania sąsiadów za spadkobierców po śmierci rodziców. Z tego powodu zabrano wejście do domu w sprawie o przyłącze wodne obcej Heleny Surmy. Inne sprawy również prowadzone są w ten sam sposób. Trwa komuna dziś w nowym wydaniu, gdzie celem jest złamać ludzi za zyski i pracę bądź zabić ducha i zabrać pracę, aby ludzie żebrali za chlebem. Pod polskim niebem zabrakło godziwej pracy dla moich dzieci, które musiały wyjechać. Wiara to nie mowa co przez lata tak łatwo przychodziło. Próbę przechodzą wszyscy, ale mało kto umie brać naukę z życia. Moi rodzice wpajali mi od najmłodszych lat wartości mając wiedzę , która chwilami przytłaczała mnie wielkością co powodowało ucieczkę od odpowiedzialności jako dziecko uznając, że to co uzyskałam z domu jest wystarczające, aby przeżyć. Wiedzę uzyskaną łączyłam z swoimi wnioskami czyli dziecka. Jednakże wiedza zaczerpnięta w dzieciństwie dała możliwość obrony w dorosłym życiu właśnie wtedy, gdy wszyscy opuścili człowieka idąc za złem. Idąc śladami moich rodziców uchwyciłam się ich wartości i logicznego rozeznania sytuacji. Zaufałam ich mądrości. Rodzice zaakceptowali mój drugi związek małżeński i otrzymaliśmy prawo do dziedzictwa rodowego w linii cesarskiej Rurykowiczów co spowodowało podstawienie oprawców z UB, którzy pozorowali aniołki. Małe miasteczko Starachowice, a może być tak wielkie, gdyby ludziom nie zabrakło odwagi i miłości, aby mówić prawdę o dziejach i historii mojej arystokratycznej rodziny, która jest fundamentem narodu. Nie można uciec od swoich korzeni bo drzewo bez korzeni usycha. Nie zauważono w ferworze codziennych spraw, że moi rodzice byli prawdziwymi arystokratami, a nie przefarbowanymi lisami. Ich godne życie może posłużyć za wzór, odwaga pozwoliła w harmonii z rozumem wyważać wszystkie sprawy w sposób mądry i taktowny traktując interesy kraju nad prywatę, a nad krajem rodzinę bez której nie ma kraju. Życie w służbie dla innych było charakterystyczne dla mojego taty , który swoją elokwencją i wiedzą przewyższał wiele osób, a jednocześnie odnosił się zawsze do innych ludzi z honorem szanując wybitnie tych, którzy uzyskali wiedzę , która pozwalała na właściwe wnioski co obecnie nie zawsze jest stosowane. Józef Ludwik Bochyński urodzony 23.03.1932 roku w Starachowicach z ojca carewicza Aleksego Romanow ukrytego jako Brunon Marin Franciszek Bochyński i księżnej Marii Lubomirskiej spalonej w Kruszynie za którą występowała Bolesława Bochyńska z domu Podczaska czyli Maria Romanow. Fabryka Wód Gazowych taty ojca była nie tylko jednym źródłem utrzymania , gdyż dziadek piastował stanowiska państwowe w wielu miastach jako różne urzędy z racji pochodzenia. Był odznaczony najwyższym odznaczeniem państwowym Białego Orła, który jest obecnie opluwany przez ludzi o niskich priorytetach, dla których bogiem jest pieniądz.

Dziadek osobiście uczestniczył w ruchu oporu i był przewodniczącym ZWZ w Starachowicach, był z zarządzie Ligii Morskiej i Kolonialnej i sponsorował Czerwony Krzyż, nie wiedząc, że jego wnuki będą pozbawione chleba, aby skazać ich na śmierć głodową i poniewierkę. Osobiście użyczał swojego samochodu w organizacji powstańczej po czym samochód został zarekwirowany przez Niemców jak również biblioteka i dzieła sztuki. Tata wychowany w duchu patriotyzmu uczestniczył jako łącznik przekazując informacje jako małe dziecko dlatego otrzymał pseudonim „Mały” od Tadeusza Bór Komorowskiego. Po aresztowaniu dziadka babcia wynajmowała maszyny dla Ukraińca co zamierzano podmienić na służby wojskowe. Wynajem był wówczas konieczny, aby móc utrzymać sześcioro dzieci, które pozostały. Tak naprawdę tata był jedynym z sześciorga dzieci prawdziwym synem Brunona Bochyńskiego czyli carewicza Aleksego Romanow, gdyż reszta dzieci wychowywała się razem co wykorzystały służby do zawłaszczenia mienia carskiej rodziny pozorując moją rodzinę, aby podszyć się pod prawa nabyte moich rodziców i dziadków wykorzystując moją wnuczkę. Należy wspomnieć, ze maszyny zakupione na Targach Poznańskich zostały zarekwirowane przez władzę ludową do Gniezna co wykorzystano do reaktywacji i ukryto przed moimi rodzicami pozorując rekompensatę, której nie było. Ponieważ sprawa była objęta klauzulą tajności mienie oddano dla wojska i rządu. Tata poszukiwał swojego ojca po wojnie długo i nie otrzymywał jednoznacznych odpowiedzi co dopiero wykazały akta w Radomiu. Opracowania IPN pozwoliły na symboliczny pogrzeb mojego dziadka, na którym oddali salwy honorowe żołnierze. Dziś z pełną wiedzą mogę stwierdzić, że sfałszowano dane osobowe, aby wprowadzić linie genealogiczne przez błędy pisarskie dla służb wywiadu. Wykorzystano w tym celu Archiwum w Radomiu, gdzie sfałszowano moje dane, aby wprowadzić inne osoby pod tak konstruowane dokumenty z błędami pisarskimi. Wykorzystano podmianę mojego dziadka Brunona Bochyńskiego z Urządków gmina Szczekarków na Urzędów pod Radziwiłłów i podmieniono mojego drugiego dziadka księcia Franciszka Glińskiego na carewicza Aleksego Romanow zamieniając rodzinę carską Romanow na Radziwiłł. Stało się to powodem podmiany moich danych ze Starachowic na Tomaszów Mazowiecki do ukrycia kradzieży mienia przez rząd polski, który wykorzystał przejęty system po komunie kontynuując nadal faszyzm.

Dlatego wykorzystano moją wnuczkę Wiktorię Kornaszewską podstawioną pod Zuzannę Maksalon na dwoje dzieci skradzionych do Kościoła katolickiego w 1985 i 1986 roku.

Aby znieważyć moich rodziców dorobiono opinie psychiatryczne do zamiany rodzin dorabiając uszkodzenia ciała, które nie było. Nie liczono się z decyzją mojego taty o przekazaniu Oświadczeniem Woli dziedzictwa rodowego w linii cesarskiej oraz błogosławieństwem mojej mamy przekazanego dla mnie i męża Jerzego Kaźmierczyk podstawiając służby z UB jak Maksalon , który przed laty wprowadził się do domu mojej babci Anieli Reginy Mazurek udając rodzinę. Spowodowało to dalsze jego działania podmieniając sprawę o zniesienie współwłasności na spadkową , w której zamienił babcię na mojego dziadka po śmierci mojej mamy, aby przejść na mienie hrabiów Tarnowskich czyli mojego dziadka Franciszka Jana Mazurka, który był prawdziwym hrabią Janem Tarnowskim.

Moje arystokratyczne pochodzenie i mojej siostry po tych samych rodzicach spowodowało próbę mojej likwidacji i powielono mnie na dwie tożsamości, aby nie moc zauważyć oszustwa sądu, który kryje zaszłości polityczne byłych morderców w Polsce.

Z powodu tajemnicy wojskowej utajono zagłodzenie mojego dziadka w Twierdzy Przemyśl czyli księcia Franciszka Glińskiego ojca mojej babci Anieli Reginy Mazurek. Spowodowało to wykazanie , że w obecnym czasie nadal morduje się ludzi dla korzyści finansowych kryjąc dawne mordy pod pozorem pojednania. Pojednanie jest wówczas , gdy jest chęć odwrócenia się od zła i chęć naprawy szkody. Księcia Franciszka Glińskiego zagłodzono razem z hrabią Nowak, który był ojcem babci matki, co oznacza, że jest plan zagłodzenia całych naszych rodzin, które usunięto z systemu informatycznego w bankach i urzędach co powoduje niemożliwość pracy i śmierć głodową przy jednoczesnym okradaniu przez wytworzonych spadkobierców. Przykładem zachowania nazwanych przez Jana Kiepurę książąt na baranach jest zachowanie Maksalona z UB, którego rodzina tłukła talerze z Ćmielowa zamiast myć co się nie zdarzało się arystokracji, ale jak widać inni ich naśladują aby pozorować ich zachowanie w celu dopisania się do arystokracji talerzowej.

Z tego powodu pozbawiono nas środków finansowych , aby doprowadzić do śmierci głodowej ku uciesze gawiedzi.

Powodem działań obecnych jest reaktywacja Rudy Malenieckiej i Starachowic jako jednego właściciela pomijając faktycznego właściciela przez wykorzystanie danych osobowych dziadka w wojsku Brunona Bochyńskiego jako Roman Bocheński. Dlatego wykorzystano moją sprawę SO Kielce IXKa 280/12 do ukrycia podstawienia dziadka pod zagłodzonego w Twierdzy Przemyśl księcia Franciszka Glińskiego dlatego pan Maksalon z UB nie będący rodziną, nawet ludźmi wśród których ukryła się moja babcia wyprowadził pieniądze doprowadzając do wypadku mojej córki Marty w Irlandii zamieniając na córkę teściów Martę , którą zamieniono na jej brata Jerzego czyli mojego męża. Ponieważ moja matka była godną osobą i nie pozwoliłaby na manipulację została zabita. Wykorzystano mamy śmierć zamieniając zasiedzenie Maksalon w 2005 roku na własność już moje mamy od 2003 roku i podmieniając zasiedzenie na moją mamę , a prawa nabyte mojej babci zawłaszczyli dla Maksalon na mieniu Nad Kamienną 25 tworząc spadkobierców bez ich własności i opłacając służby, aby fabrykować dokumenty dla mojej mamy z 2003 roku na 2005 rok w dodatku zamieniając po śmierci mamy na nieruchomość po jej mamie zamieniając babcię Anielę Mazurek na Franciszka Mazurek, aby podstawić pod zagłodzonego w Twierdzy Przemyśl ojca moje babci czyli Franciszka Glińskiego co było objęte tajemnicą wojskową. Złączenie trzech Franciszków w jednego powoduje usunięcie z istnienia faktycznych danych dziadka hrabiego Jana Tarnowskiego , aby ukryć zastrzelenie jego brata Władysława przez księdza w sadzie i zamienić na zastrzelenie na Jana zamierzając podmienić pod te dane mojego teścia co oznaczało, że służby zamierzają doprowadzić do podmiany danych przez wojsko zasłaniając się tajemnicą wojskową co oznacza w majestacie prawa mordowanie ludzi i Polaków do działu spadku czego wykonawcą jest Maksalon na zlecenie Kościoła katolickiego współpracującego z wojskiem.

Połączono dziadka Franciszka Glińskiego z Franciszkiem Janem Mazurek czyli hrabią Tarnowskim i zamieniono na cara Mikołaja II Romanow ukrytego jako Franciszek Bochyński co połączono z Brunon Marian Franciszek Bochyński i dlatego usuwane są nasze prawdziwe dane osobowe i wpisywani fałszywi spadkobiercy ukrywani przez tajemnicę wojskową, a nas zamierzano wywieźć pod zmienioną tożsamością po czym wymordować naszą rodzinę pozostawiając jedynie wnuki do zabawy dla służb. Z tego powodu podstawiono Romana Polańskiego pod Rudę Maleniecką i USA wykorzystując moją sprawę odwoławczą w Kielcach do Krakowa, którą wygrałam, a która znika.

Podmieniono byłego męża Dariusz Piórecki po jego zmianie nazwiska na Dariusz Kornaszewski na Dariusz Dąbrowski, aby podstawić słynnych Dąbrowskich z Krakowa. Panu Marianowi Dąbrowskiemu odmówił Jan Kiepura , i nie zamierzał zostać zięciem co wywołało wiele nieprzyjemności. Dowodzi to, że te same osoby, które jedynie były w gronie arystokratów dziś przebrali się za arystokratów. Przykładem jest mąż Hanny Ordonówny, który w czasie gdy był więziony w Łukiszkach został zastąpiony przez oszusta Tyszkiewicz co jest opisane w książce. Obecnie pan Mirunkiewicz będący w gronie Romanowów w Anglii został podstawiony pod księcia na 10 baranach w Gruzji czyli pod Polę Negrii jako księżnę Midiwani czyli Apolonię Chałupiec podstawiona pod Apolonię Kuźbik następnie pani Lidia Chałubiec pozorowana jest na Lidię Maksalon i Lidię Daleszak do pobierania pieniędzy. Marian Dąbrowski był właścicielem gazety Ilustrowany Kurier Codzienny w Krakowie został podstawiony pod Mariana Budkę jako Dariusz Dąbrowski i Dariusz Sanguszko wykorzystując nazwisko Dariusz Piórecki zamieniane na Robert Piórecki w celu podstawienia w Krakowie Roberta Sanguszko.

Wykorzystano Martę Eggert do podstawienia na Węgry Marty Przygoda jako Mata Bochyńska.

Wykorzystani Sosnowiec, Łódź i Poznań do podmiany na Bochyński. Muszę zaznaczyć, że mój dziadek nigdy nie śpiewał co jak widać było mądrością, aby nie został podmieniony na Jana Kiepurę , gdyż wykorzystano Marię i Franciszka Kiepurę pod Marię i Franciszka Maksalon.

Należy na koniec należy dodać, że zapomniano dziś zasługi mojego taty Józefa Ludwika Bochyńskiego w tym wiele odznaczeń w tym za zasługi dla obronności kraju, zasłużony dla Kielecczyzny i zasłużony dla Starachowic oraz zasłużony dla FSC STAR SA.

Z poważaniem
Bożena Bochyńska-Kaźmierczyk
mgr inż. mech. Jerzy Kaźmierczyk

Advertisements

About thetimesofpoland

Historia rodziny carskiej w Polsce od 1918 roku do 2015 roku. Judy Lew główny herb rodu
This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s